Czemu kobiety “nie lubią” pickaperów?

Dodane 01/31/10, w Samorozwój, Uwodzenie, przez sinner

Niecodzienna sytuacja wydarzyła się dwa tygodnie temu…Pisałem już zresztą o niej w ramach swojego bloga. Pewna sympatyczna dama z organizacji feministycznej rzuciła w szanownego trenera projektu RMSU kawałkiem tortu. Jej emocjonalne przemówienie sprowadzało się do kilku tez: “Nie pozwolimy, aby mężczyźni traktowali kobiety przedmiotowo!”, “Nie pozwolimy, aby techniki manipulacyjne szerzyły się wśród facetów!” oraz “Kobiety, które dają pickaperom to są zwykłe kurwy!. Mówimy “NIE” kurwom!”.

I tu pojawia się rzecz jakże intersująca… Generalnie my – pickaperzy, też mówimy “NIE” kurwom (na logikę: zgodnie z powyższym, każda kobieta, nawet najbardziej zagorzała feministka, przeleciana przez pickupera automatycznie staje się kurwą). Nie traktujemy kobiet przedmiotowo. Nie szerzymy technik manipulacyjnych wśród mężczyzn, lecz po prostu uczymy ich być Mężczyznami (swoją drogą, ciekaw jestem, jak wiele różnych technik manipulacyjnych kobiety podświadomie stosują na bezbronnych mężczyznach). I co? Nas, pickuperów, kobiety z jakiegoś powodu nie lubią!

Ja ze swolą dolą trenera uwodzenia się pogodziłem. Trenerom laski nie dają z zasady. Przecież to jest święte – przejechać się po trenerze z wymownym przekazem: “Takim nie daję”. Również fajnie powiedzieć znajomym: “Nie, on nie jest w moim typie. I on jest trenerem uwodzenia!?”. Wartość kobiety od razu podskakuje i zaczyna fruwać w obłokach jak po Red Bull’u. Trener natomiast, powinien mieć po tym syndrom zmiażdżonych jajeczek. Tak, uwielbiam, kiedy moi kumple mnie przedstawiają nowym laskom: “To jest Majkel. Wiesz, że on jest trenerem w szkole podrywu!”. Bezcenne! No więc właśnie… Dlaczego, w konkluzji, kobiety nas – pickaperów nie lubią?

Ten temat podejmowany był juz dawno, a ja jeszcze nie miałem przyjemności się wypowiedzieć. Ale nadszedł czas to zrobić. Zróbmy zatem  małą ekskursję do historii i spójrzmy na sprawę z punktu widzenia socjologii.

Przeciętna dziewczyna, która należy do osób nienawidzących pickuperów (poza słynnymi feministkami, które nienawidzą pickuperów z zasady) urodziła się w epoce socjalizmu. Najmłodsze z nich urodziły się na przełomie i doświadczyły wszystkich wspaniałych etapów przejściowych, a miesiączki dostały wraz z pierwszym odcinkiem “M jak Miłość”. Osoby, które odczuły PRL na własnej skórze wiedzą, że w tych czasach wszystko robiło się dzięki układom. Wyjść dobrze za mąż znaczyło wydać się za kogoś odpowiednio ustawionego lub jeszcze lepiej, a na pewno egzotyczniej – za obcokrajowca. Było to równoznaczne ze spełnieniem marzeń i wygraniem biletu do lepszego życia.

Te wartości, które pomagają kobietom ustawić się życiowo (załatwić im pracę, kupić ubranie i biżuterię, w końcu opłacić mieszkanie – pozdrowienia dla 70% bywalczyń Platyny ;) można nazwać uwarunkowaniem historycznym.

Następny etap – uwarunkowanie socjologiczne (czyli kulturowe). Od samego dzieciństwa chłopcy, którzy są wychowywani przez kobiety (swoją drogą, czy wiecie, że w krajach semickich oraz kaukaskich chłopców wychowują w większości mężczyźni? + zagadka dla umysłu – powiążcie wycofanie mężczyzn z posad nauczycieli w szkołach z rosnącą populacją kobiecych mężczyzn) słyszą non stop: “nie bij jej, ona jest dziewczynką”, “dziewczynki to są takie małe księżniczki”, “musisz darzyć kobiety szacunkiem”. Później, wracając do domu ze szkoły, chłopak opowiada mamusi, że mu się spodobała jakaś koleżanka z klasy. Na co otrzymuje złotą radę mamusi: “Powiedz jej o tym i kup kwiatka”. Dziewczynki są wychowywane w stylu bycia księżniczkami oraz bycia pępkami świata. Później w LTRach słyszymy: “Chcę, abyś mnie traktował jak księżniczkę”, “Nieś te wszystkie torby, bo ja jestem kobietą”, “Faceci mają płacić, bo my jesteśmy kobietami” etc. Fajna sprawa! Reasumując – dajemy kobietom Nobla za genialną konstrukcję werbalną: “coś tam coś tam, bo jestem kobietą” oraz wszyscy rozumiemy, że z tego wyrastają kobiety, którym mężczyzna po prostu musi dogadzać. Pogląd “mężczyzna musi płacić za kobietę” oraz dysonans poznawczy w przypadku “zapierdalania jednego miesiąca w fabryce za 300 dolców” oraz “robienia loda staruszkowi za 300 dolców za godzinę” kształtują wyjątkowy typ charakteru w przypadku kobiet.

Wszystko jest piękne, póki kobieta jest młoda i ma swoje atuty, aby zarobić te uczciwe 300 dolarów za jeden wieczór. Natomiast, jako student studiów dziennych SGH wiem, że każdy towar ma swój okres ważności oraz cykl życia. W przypadku naszej hipotetycznej kobiety, jej cykl życia jako towaru trwa do 10 lat.  A co dalej?! Popyt na produkt w związku z kończącym się cyklem życia spada. Laska jest rozdłubana… Cycki jej wiszą jak uszy cocker spaniela, tuningu jest już za mało a przebieg dawno przekroczył żywotność zakładaną przez fabrykę . Mężczyźni z kasą już mówią jej na poziomie meta wiadomości: “nie dziś mała” woląc inwestować swoje zasoby w inne kobiety, która mają lepszy ciągnik przodowy i  nowszą mechanikę.

Co więc zostaje naszej teoretycznej kobiecie? Oprócz kompletu radości: cellulitu, dużych wymagań i rachunków od kosmetyczek tudzież chirurgów plastycznych, zostaje również świadomość, że normalnym mężczyznom nie jest już zwyczajnie potrzebna. Nikt nie chce towaru trzeciego sortu słuchając do tego jaki jest beznadziejny.

Szkoda biednych normalnych dziewczyn, które podczas obserwacji takich kobiet lub oglądania filmów pokazujących “jak można zostać królową Świata dając  raz odpowiedniej osobie” zaczynają modelować takie zachowania, a ów model staje się niebawem ich drugim “ja”. Uwierzcie mi, spotykałem takie przekonania i cechy charakteru wśród kobiet, które naprawdę miały fajny potencjał by być wartosciową, ciekawą osobą.

I tutaj do gry wkracza pickuper. Atrakcyjny, rozwijający się mężczyzna, od którego promieniuje sukces i pewność siebie. Taki, który już ma szerokie horyzonty i ciągle je poszerza. Ideał i marzenie kobiety. Oprócz jednego: za seks nie płaci ani w sprzedaży detalicznej ani hurtowej. Ten pickuper własnie wspiera równość praw pomiędzy kobietami i mężczyznami.

Kobieta rozumie, że nie panuje nad sytuacją. To nie za nią biegają, chociaż do tego była przecież przyzwyczajona. Teraz to ona musi uganiać się za mężczyzną. Teraz już trzeba angażować się w konkurencyjną walkę. Cycki na pokaz oraz solarka nie wystarczają. Mało kto decyduje się na taką rywalizację. Siedzenie na dwóch miękkich półkulach mózgu zawsze było bardziej przyjemne. Co pozostaje? Oczernianie pickuperów, mówienie że manipulują bezbronnymi kobietami i rzucanie w nich tortami. O wiele łatwiej zniszczyć potężną armię w momencie jej narodzin i nadal współżyć z osobami, które będą traktować Cię jak bogini za rozstawione nogi, niż walczyć z armią facetów, którzy z powodu jednej lewej zagrywki będą mówić: “Fuck off!”. O tak moje drogie!,I to jest dopiero początek!

Wniosek jest taki: laski, które nie darzą szacunkiem pickuperów są ograniczone i bardzo często zarabiają na życie według jednego, opisywanego juz wcześniej schematu., Chyba, że są feministkami, ale to inna bajka. Te zaś kobiety, które wiedzą, jak się rozwijać i potrafią osiągnąć w życiu coś dzięki narzędziu zwanym MÓ+ZG, odnoszą się do pickuperów z należnym szacunkiem. Niestety takich jest bardzo mało.

P.S. A co z miłością? Czy kobiety nie potrafią kochać? O tym napiszę następnym razem :)

21 komentarzy do “Czemu kobiety “nie lubią” pickaperów?”


Filip
1-31-2010

No ostro pojechałeś. Też zauważyłem, że laski które są antyPUA zazwyczaj nie należą do najlepszych towarów. Generalnie nic dodać nic ująć.

Gratuluję bardzo udanej metafory z samochodem ;D


Miczub
2-3-2010

Kontrowersyjnie ale w samo sedno


mirgag
2-7-2010

Dziwnym zbiegiem okoliczności wypowiadałem się na ten temat tutaj: http://www.korespondent.pl/komentarze_r1.php?id=7446
Gratuluję Autorze zmysłu spostrzegawczości jeśli chodzi o szmaty. Ja nimi zajmuję się zawodowo. Baba, nie jest człowiekiem.
(Choć to jasne, to dlla pewności informuję, iż nie mówię o Kobietach).


Ola
2-7-2010

Jako kobieta powinnam sie sprzeciwic, ale cos w tym jest co mowisz. Dodam do tego to ze kobiety sa strasznie zazdrosne i stad sie bierze ich niechec do gosci ktorzy za duzo sobie ruchaja, a to tylko dlatego ze ich kolezanki moga miec lepiej


Magic
2-7-2010

Naprawde dobry artykuł, mimo że kontrowersyjny to w zajebisty sposób ukazujący postawę kobiet wobec pickaperów. ; )


Joker
2-7-2010

Ale mimo wszystko widze, ze potrafisz miec szacunek do kobiet. Wystarczy na to tylko szerzej spojrzeć..


Adimari
2-7-2010

Dobre… szczerze to też Was podziwiam, zaimponować dziewczynie nie jest łatwo tak jak i chłopakowi. Są jednak pewne strategie,które to umożliwiają- Grunt to interesować sie wszystkim i dużo czytać. Ty jak widać jesteś nie tylko przystojny ale i inteligentny, Pozdrawiam


Alka
2-9-2010

Najlepsze są własne teorie. Nie powiem że nie zgadzam się z tobą całkowicie ale uważam że brakuje ci obiektywizmu. Czasy i kobiety o których piszesz są juz dawno za nami. Dziś kobieta żeby zdobyć to czego chce i to o czym marzy nie potrzebuje mężczyzny. Jesteśmy dobrze a czasami lepiej od was wykształcone zarabiamy na swoje “operacje plastyczne” a was biedactwa sprowadzamy do roli “samobieżnych wibratorów” jak mawia większość moich przyjaciółek. jestem ciekawa o jakiej nowej rodzącej sie armii mówisz?? czyżby powstały “wibratory nowej generacji” ?? Dlaczego miały byśmy was niszczyć i się was bać. Ciekawie było by spotkać na swojej drodze osobnika który mógł by czymś zaimponować. I myślę ze nie kobiety wykorzystujesz ale tych bidnych naiwniaków którzy płacą kasę nie wiem za co. Zgadzam się z jednym miałam okazje cię poznać i oceniłam przez pryzmat twojego zajęcia. Owszem jesteś przystojny ale … nie w moim typie :) Miałam też okazje spotykać się jednym z twoich podopiecznych i uważam że wykazywał znaczny przerost formy nad treścią. A jego wypowiedź o tym jaka to z niego ważna persona „ w tym przypadku chyba non grata” jest ile to on miał kobiet w momencie gdy poinformowałam tegoż Pana że kończymy nasz znajomość była iście zaskakująca. Wiesz wiara w siebie jest ważna ale musi mieć ona jakieś realne podstawy. Moja propozycja jest taka, skupcie się może na uczeniu Panow higieny osobistej i kulturze a na pewno większość kobiet będzie zachwycona i urzeczona takimi zdolnościami.
Pozdrawiam i życzę sukcesów


sinner
2-9-2010

Alka, jestem ciekaw, kim jesteś tak offline ;) no i oczywiście “nie w moim typie” – święte słowa ;)


sinner
2-9-2010

“Czasy i kobiety o których piszesz są juz dawno za nami.” – no no ;)
“Jesteśmy dobrze a czasami lepiej od was wykształcone zarabiamy na swoje “operacje plastyczne”” – dzięki Wam również pewnie zawdzięczamy cały postęp kulturowy i technologiczny? I co w ogóle ma wykształcenie do rzeczy? :)
“was biedactwa sprowadzamy do roli “samobieżnych wibratorów” jak mawia większość moich przyjaciółek” – już widzę to kółko ;) siedzą w nim kobiety, które sypiają z facetami wykorzystującymi każdą nadarzającą się im okazję. Między sobą gadają o tym, jak to one, wykorzystując facetów jako “wibratory nowej generacji”, panują nad światem i czego to w życiu nie zrobiły ;)
“Ciekawie było by spotkać na swojej drodze osobnika który mógł by czymś zaimponować” – vice versa ;) co do nas, my właśnie takich kształcimy ;)
“I myślę ze nie kobiety wykorzystujesz ale tych bidnych naiwniaków którzy płacą kasę nie wiem za co” – każdy ma swoją rzeczywistość. Byłaś na naszych treningach?


Alka
2-10-2010

Nie, nie byłam na waszych treningach ale miałam okazje widzieć ich efekty a raczej brak – przepraszam za szczerość. Wiesz naprawdę nie siadamy z przyjaciółkami i nie musimy się wymieniać opowieściami o naszych podbojach sexualnych, mamy ciekawsze zajęcia:) Naprawdę myślisz ze kobiety są zainteresowane każdą nadarzającą się okazją. Dobrze dla was było by gdybyśmy były zainteresowana przynajmniej jednym na 100 zainteresowanych. Poderwać faceta to nie jest żaden wyczyn a im prostsza metoda tym lepiej. Po latach doświadczeń nauczyłam się że jesteście dość prości w obsłudze i to akurat jest nieliczna z waszych zalet. Nie rozumiem tylko skąd cały czas w tobie ta chęć rywalizacji z kobietami czyżbyś miał jakieś kompleksy? Ja naprawdę uwielbiam mężczyzn bez nich życie było by nudne, kim byśmy się opiekowały kogo byśmy kochały trzeba zaakceptować to ze jesteście inni mniej dojrzali bardziej dziecinni. Cała ta wasza szkołą i nauka jak zaciągnąć laskę do łóżka determinuje wasze istnienie, po co wam to ? Moim zdaniem nie można się tego nauczyć albo się ma to coś albo nie. ale ja jestem tylko kobietą więc co ja tam wiem. Wracając do typów – niestety nie jestem mulatką więc nie spodziewam się być w twoim typie :)


sinner
2-10-2010

“Nie, nie byłam na waszych treningach ale miałam okazje widzieć ich efekty a raczej brak – przepraszam za szczerość” – a więc tak, jak nie byłaś na nich, to nie wiesz, czego uczymy. Jak tego nie wiesz, również nie możesz oszacować czy ktoś na Tobie stosuje te rzeczy czy nie. Czyli innymi słowy, Twoje rozumowanie, to taki model teoretyczny ;) Tak samo ciężko mi stwierdzić, czy ktokolwiek od nas próbował Cię uwieść i czy to nie jest tylko Twoja rzeczywistość…
“Poderwać faceta to nie jest żaden wyczyn a im prostsza metoda tym lepiej.” – tutaj zapomniałaś dodać, że im bardziej się ślini, tym o wiele łatwiej ;)
“Nie rozumiem tylko skąd cały czas w tobie ta chęć rywalizacji z kobietami czyżbyś miał jakieś kompleksy?” – gdzie Ty widzisz jakąkolwiek rywalizację?
“Ja naprawdę uwielbiam mężczyzn bez nich życie było by nudne, kim byśmy się opiekowały kogo byśmy kochały trzeba zaakceptować to ze jesteście inni mniej dojrzali bardziej dziecinni.” – kurdę, teraz się włączyło Twoje drugie ja. Pierwsze mówiło “nowoczesne wibratory”, “kobiety są tak samo albo lepiej wykształcone”, “za bardzo nie potrzebujemy mężczyzn”, drugie “ja” mówi – “uwielbiam mężczyzn bez nich życie było by nudne” – jak ktoś ma dwie osobowości, sama wiesz, co to znaczy ;)
“Cała ta wasza szkołą i nauka jak zaciągnąć laskę do łóżka determinuje wasze istnienie, po co wam to?” – słuchaj, wiesz co to znaczy określenie “teoretyk je…ka”? Kiedy będziesz wiedziała, czym jest szkoła i jak będziesz wiedziała czy rzeczywiście cały cel szkoły uwodzenia to ściągnięcie kobiety do łóżka – wtedy będziemy mogli porozmawiać ;)
“Moim zdaniem nie można się tego nauczyć albo się ma to coś albo nie” – no no
“niestety nie jestem mulatką więc nie spodziewam się być w twoim typie” – opa, a to skąd? :)


sinner
2-11-2010

Skoro Twoja osobowość Alka została zidentyfikowana, powiem tak na marginesie, Justyno, ten “znajomy” dzięki któremu mnie poznałaś nie jest moim podopiecznym. Nigdy nie był na naszych treningach i pewnie nie będzie. Niestety Twoje teorie o tym, że jego sztuczki z RMSU nie działają są Twoją własną rzeczywistością. Również mogę rozumieć Twoje zniesmaczenie spowodowane tą całą sytuacją w klubie i tym, jak dalej się rozwijała Wasza znajomość z moim “podopiecznym”. Co do tego, że był zdziwiony, kiedy poinformowałaś go o końcu znajomości – tutaj mogę dyskutować do upadłego :) Znam go lepiej od Ciebie i znam również jego wszystkie sztuczki (nie z RMSU ;)

Pozdrawiam ;)


Alka
2-11-2010

Widze ze zadałeś sobie sporo trudu do zidentyfikowaniamoej skromnej osoby. Miło :) Mam pytanie powiedz mi czego uczy ta technika bo widocznie nie jestem dość inteligentna jeżłi to nie jest o tym ” jak zaciągnąc laske do łóżka”
http://rmsu.pl/pl/materialy/klasyczny-podryw-trzech-randek


sinner
2-11-2010

Chyba właśnie “nie jestem dość inteligentna”. M3R – model opisujący uwodzenia w 3 etapy randki ;) Nie jest to technika ;)


Mariusz
2-19-2010

@Alka
Ale ci Sinner pojechal :P
Widac Alu ze masz kompleksy albo jestes osoba niekochana przez ludzi… :]


Feniks
2-23-2010

Temat bardzo dobry, życiowy:)
Zyczliwych ludzi i trole, którzy zawsze coś więdzą lepiej o innych powinno się nabijać na pal:P

za głupotę, bo idioci myślą, nie można ich znaleźć po IP


Feniks
2-23-2010

“Dzień piąty. Czwarta randka. Seks w planach.

Spotkanie. Jedziemy do mnie. Seks. Nic niezwykłego.

Komentarz: Wszystko zrozumiała prawidłowo.
Dodatkowa rada. Przy takim obrocie spraw należy po wszystkim być czułym, pokazać zrozumienie, dziewczyna powinna odczuć, że po seksie jest tylko lepiej, że przed nią cudowna i długa kontynuacja znajomości z kimś tak wspaniałym, jak ja (Ty). Tak właśnie powinna wyglądać trzecia randka. ”

mega pozytywna rzecz


sinner
2-23-2010

Feniks,

witaj, przyjacielu ;)


nofronts
3-15-2010

Twój komentarzheheh Alka aka justyna hehe swoja droga dobry opener ;D najpierw piszesz ze nie jest w twoim typie a w kolejnym poscie ( W ktorym on juz wie o jaka osobe chodzi) piszesz ze chyba ty w jego tez nie ( Dziewczyna niezainteresowana w ogole by to pominela, czemu to mialo swiadczyc ze woli mulatki? w ogole skad to wiesz?) i tak naprawde to ze chcesz wszystkiemu zaprzeczyc swiadczy o twojej zazdrosci. Chciałabyś miec fajnego chlopaka tylko dla siebie i to cie boli ze fajny chlopak moze wybierac a na pewno nie jest dla jednej dziewczyny na zawsze. Pozdrawiam serdeczenie wszystkich ogarnietych ludzi a nie internetowych napinaczy ;) Marcin z Olsztyna


observator
6-2-2010

alka, znasz to powiedzenie – pies nie wezmie jesli suka nie da. Wiec, jak suka da po 3 randkach albo po 3 minutach to jest to przeciez tylko jej decyzja. Nikt jej sila do tego lozka nie ciagnie.

Zostaw komentarz